26.08.2016

CZESŁAW LANG ZAPRASZA KOLARZY W RODZINNE STRONY

Bytów i okolice wychowały wspaniałych kolarzy w osobach Czesława Langa, czy Andrzeja Kaisera, a teraz goszczą amatorów, którzy chcą się poczuć jak zawodowcy na Colnago Lang Team Race. Dyrektor Generalny Lang Team opowiada o swoich doświadczeniach, trasie wyścigu i wspaniałej kolarskiej atmosferze, która z kwitnie z roku na rok i ściąga na Kaszuby tłumy fanów szosy.

Gwiazdy polskiego kolarstwa zawsze powtarzają, że choć biorą udział w najbardziej prestiżowych wyścigach na świecie, to zawsze najlepiej czują się w kraju, gdy na Tour de Pologne mogą doświadczyć dopingu własnych fanów i wspaniałej atmosfery. Podobnie czuje Czesław Lang, który tradycyjnie weźmie udział w Colnago Lang Team Race w Bytowie, jego rodzinnych okolicach. - Znam tutaj każdy kamień i każdą górkę na tej trasie, więc będę ogromnie cieszył się tą jazdą i walką, bo przecież nie startujemy tylko po to, żeby się przejechać, ale żeby poczuć radość z rywalizacji. A wyniki naszych kolarzy na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro pozytywnie nakręcają wspaniałą atmosferę i zachęcają do jazdy na rowerze. My w Colnago Lang Team Race mamy cały przekrój wiekowy od młodych do emerytów, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. W Bytowie zapowiada się bardzo duża frekwencja i świetna zabawa.

Zabawa to pierwsze, ale w duchu każdy zawsze walczy o jak najlepszy czas i jak najwyższą pozycję w swojej kategorii wiekowej. Podobnie ma Czesław Lang, który nie ma sobie równych w kategorii M-5. - Wygrałem ostatnie trzy wyścigi, a przed nami czwarty, czyli ostatni. Kiedy jest się faworytem, to nie jest łatwo, bo wszyscy na ciebie patrzą i trzeba wybrać odpowiednią taktykę, by móc walczyć o zwycięstwo. Dodatkowo nie zabraknie moich przyjaciół, wielkich kolarzy sprzed lat, którzy wciąż są w formie, np. Krzysztofa Sujki, Jana Faltyna, Lechosława Michalaka czy Henryka Charuckiego. To piękne, że na imprezach taka jak ta w Bytowie można spotkać, stanąć ramię w ramię na starcie i porozmawiać z takimi gwiazdami – uważa Dyrektor Generalny Lang Team.

Piękne kaszubskie okolice to jednak nie tylko sielankowe, płaskie drogi, o czym sam Czesław Lang wie najlepiej. - Kaszuby są mylące, tu wcale nie jest płasko. Około 25 kilometrów przed metą jest taki fragment trasy z czterema bardzo wymagającymi podjazdami i tam peleton najpewniej się porwie. Może odjechać mała grupka, może ktoś zaatakuje solowo. Sprinterowi ciężko będzie dojechać w czołowej grupie i zafiniszować. Selekcja nastąpi wcześniej.

W Bytowie uczestnicy Colnago Lang Team Race spotkają się już po raz ostatni w sezonie 2016. Czesław Lang postanowił podsumować drugi rok tej imprezy. - Cieszę się ogromnie, bo za każdym razem widzę, jak wspaniale kolarstwo w Polsce się rozwija. Była i jest moda na rowery górskie, którą dodatkowo podsycają sukcesy takie jak medal Mai Włoszczowskiej na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Sporo ludzi siada też jednak na rowery szosowe, gdzie motorem napędowym do działania są wyniki Rafała Majki czy Michała Kwiatkowskiego. Ciekawe jest też to, że mamy w kraju coraz więcej ludzi uprawiających triathlon, gdzie mamy pływanie, bieganie i właśnie kolarstwo, więc oni przyjeżdżają na nasze imprezy, by się sprawdzić. Wyścig szosowy jest też nieco inny od MTB. Na rowerze górskim walczymy głównie z samym sobą. Na szosie to są trochę szachy, gdzie strategia ma duże znaczenie – jazda w peletonie, jazda w ucieczce, jazda na kole, ataki, kasowanie akcji. Występują tu wszystkie elementy, które możemy obserwować w wyścigach zawodowców – zauważył Czesław Lang.

Wyścig Colnago Lang Team Race w Bytowie odbędzie się w niedzielę 28 sierpnia o 11:00. Na start zapraszamy każdego, kto ma sprawny rower i kask i w sobotę lub niedzielę zapisze się w Biurze Zawodów.

POWRÓT DO AKTUALNOŚCI